logo
repertuar kina
Czwartek, 21-06-2018, Imieniny obchodzi: Alojz, Alicja, Marta
youtube facebook
menu icon
arrow szukaj
title
Informacje, 2018-06-07 14:04:00 Liczba komentarzy0

Zamieszanie w planie


Przygotowywany projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Rzyk wywołał spore zamieszanie. Do końca maja można było składać do niego uwagi. Jest ich już ponad 300 i nadal spływają.
Uwag wciąż przybywa, bo liczy się data stempla pocztowego, a poczta wciąż dostarcza nowe przesyłki. Ilość już zgromadzonych uwag, ale też innych form korespondencji, wymaga kilkutygodniowej pracy nad ich przestudiowaniem i odniesieniem się do tego materiału. Dlatego nie ma co liczyć, że plan trafił w formie projektu uchwały na Sesję Rady Miejskiej przed wakacjami.

Uwagi i apele
Przypomnijmy, że „Projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru sołectwa Rzyki w Gminie Andrychów, wraz z prognozą oddziaływania na środowisko” opracowywany jest na podstawie wcześniej przyjętego studium uwarunkowań dla tego obszaru. W dniach od 25 kwietnia 2018 r. do 16 maja 2018 r. projekt był wyłożony w siedzibie Urzędu Miejskiego w Andrychowie, a uwagi do niego można było składać do końca maja.
- Uwagi to jedno, ale urząd zalała też fala apeli – mówi Urszula Odrzywolska-Mazgaj, kierowniczka Wydziału Architektury i Urbanistyki Urzędu Miejskiego w Andrychowie. - Apele te spływają dosłownie z całego świata. Są np. z Anglii, Hiszpanii, Słowenii, Słowacji... a do tego z całej Polski.
Spore nieporozumienie powstało po wyłożeniu projektu zmian w samych Rzykach. Jeden z dziennikarzy prasy krakowskiej przedstawił to tak, jakby to władze gminy wpadły na pomysł wyłożenia projektu w restauracji (!). W Urzędzie Miejskim usłyszeliśmy kategoryczne zaprzeczenie: - To właściciel ośrodka i potencjalny inwestor w infrastrukturę narciarską chciał mieszkańcom pokazać własne plany, a przy okazji wydrukował mapę projektu zmian w planie miejscowym i wyłożył ją obok swoich projektów – mówią urzędnicy ratusza. - Gmina nie ma z tym nic wspólnego. 

Zmiany w planie i poglądach
Wróćmy jednak do apeli, które posypały się lawinowo. Z ich treści i sformułowań użytych w ich treściach widać, że autorem jest jedna osoba. A pod apelami widnieją jednak liczne podpisy. Tym dziwniejsze bywają te listy podpisów, że nierzadko osoby, które je złożyły wcześniej podpisały się na listach za rozbudową ośrodka narciarskiego w Rzykach. Zrobiły to kilka lat temu, gdy uchwalano studium uwarunkowań rozwoju. 
Dziś plan budzi tak wiele kontrowersji i ostrych reakcji, bo ogólnie mówiąc, jeśli zostanie uchwalony w takiej formie, to umożliwi budowę w sołectwie Rzyki ośrodka sportów zimowych. Jeszcze kilka lat temu 1300 mieszkańców tej wsi popierało taki kierunek rozwoju, co wtedy potwierdzili własnoręcznymi podpisami. Teraz mieszkańcy ci zmienili zdanie? 
W Rzykach panowało przekonanie, że tylko taka inwestycja zapewni przyszłość wiosce położonej wśród gór i lasów, w pobliżu parku krajobrazowego i obszarów chronionych. - Przecież żadnej fabryki, żadnego przemysłu w takiej wsi nikt nie wybuduje. Rzyki mogą liczyć tylko na turystykę – mówili mieszkańcy na jednym ze spotkań, gdy konsultowano studium uwarunkowań. W tych planach widzieli też lekarstwo na bezrobocie.
Dziś praktycznie bezrobocie nie istnieje, a wśród opinii zdarzają się i takie, które używają tego faktu, jako argumentu przeciwko zmianom w planie: nie ma bezrobocia, to po co budować ośrodek i nowe miejsca pracy? Jeszcze nie daj boże przyjadą tu jacyś obcokrajowcy, element niepolski, a może nawet wrogi... – taka uwaga też się pojawiła. O tym, że gospodarka faluje i bezrobocie raz jest, a raz go nie ma, mało kto myśli w czasach koniunktury.
Wiele podobnych uwag nie ma charakteru merytorycznego, a czasem są wręcz poparte tylko plotkami. Ludzie powtarzają sobie np. informację, że tereny budowlane będą przekwalifikowywane na nieużytki zielone, bo to ułatwi inwestycje narciarskie. - To absolutnie niemożliwe – mówią urzędnicy w ratuszu. - Zmiana w tę stronę, to obniżenie wartości gruntu, a to musiałoby się skończyć w sądzie i ogromnymi odszkodowaniami wypłaconymi przez władze gminy. To absolutna bzdura.

Pustelnia i ekologia
W dyskusji nad projektem planu swoje argumenty przedstawiają też obrońcy przyrody (to kilka wspierających się organizacji), ignorujący opnie zespołu naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy opracowali przyrodniczą inwentaryzację obszaru i przewidywane skutki ewentualnych inwestycji turystyczno-sportowych. Ekolodzy podważają kompetencję naukowców, twierdząc, że sami wiedzą lepiej i ich wiedza na temat Beskidu Małego jest głębsza. Wszelkie ustępstwa – np. inwestora w jego planach – nie traktują jako drogi do kompromisu, tylko jako argumentu, że mają bezwzględną rację. Piszą też o rzekomo widywanych tutaj wilkach, rysiach, małych niedźwiadkach...  niczym tego nie dokumentując poza własnym autorytetem. To oni też rozpętują medialną akcje obrony tutejszej przyrody, której ekosystem na pewno się załamie przez narciarzy. Piszą, że projekt nie był konsultowany społecznie, nie zauważając, że były i są zbierane opinie i uwagi na jego temat. Sami nie pojawili się na zorganizowanej publicznej debacie. 
Jednym tchem wymienia się też ciszę lasu i spokój „pustelni archidiecezjalnej”. Mało kto sprawdza jednak, że ta tzw. „pustelnia” w urzędowych rejestrach figuruje jako gospodarstwo rolne jednego księdza. I nie jest to własność diecezji. Ale w gazetowym tytule dobrze wygląda taka „pustelnia”.
W wojowniczym zacietrzewieniu ktoś nawet doniósł do CBA, insynuując że za całym tym planem może kryć się jakaś korupcja. Więc warto wszcząć śledztwo - tak na wszelki wypadek... Lepiej sprawdzić, choć przesłanek na to nie ma żadnych. 

Co dalej?
Jaki zatem będzie los projektu planu miejscowego dla Rzyk?
Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie przewiduje korespondencji z autorami uwag, tym bardziej apeli. O tym, jak będą one rozpatrzone, osoby które składały uwagi dowiedzą się z „Rozstrzygnięcia Rady Miejskiej i Burmistrza Andrychowa w sprawozdaniu z rozpatrzenia uwag”. 
Urzędnicy nie wykluczają, że sposób rozpatrzenia może spowodować ponowienie procedury planistycznej. A to oznacza ponowne uzgodnienia i ponowne wyłożenie dokumentu.
W całym tym zgiełku, medialnej przepychance i przerzucaniu się argumentami, czasem branymi z sufitu, trzeba przypomnieć, że plan miejscowy nie jest jednoznaczny z pozwoleniami na budowę i opiniami środowiskowymi, jakie musi mieć każdy inwestor. Zatem uchwalenie planu to dopiero pierwszy krok do zmian urbanistycznych, ale do powstania ośrodka narciarskiego jeszcze długa droga. 
Poza tym plan miejscowy jest potrzebny całej wsi, aby mieszkańcy mogli cokolwiek budować na własnych działkach i nie czekali latami na zezwolenia. I jak podkreślają to w ratuszu, nie jest robiony pod jednego inwestora, ale pod plany rozwoju całego sołectwa.
mn
Galeria zdjęć
foto



Komentarze Facebook

Komentarze
Zapoznaj się z Regulaminem

Podpis:

    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    nowiny foto
    W kioskach nowy numer
    Nowin Andrychowskich
    Imprezy kulturalne
    Andrychów - miejsce utkane
    Ogłoszenia drobne
    • Skup Zadłużonych Podmiotów 233/299/586 K.s.h
      Jeśli posiadasz zadłużoną spółkę, lub JDG i nie wiesz jak wyjść z kłopotów - zapoznaj się z naszą ofertą. Nasza działalność to przede wszystkim podjęcie czynności zmierzających do ...
    • Ogniochron poszukuje pracowników sezonowych
      Firma Ogniochron poszukuje pracowników sezonowych na produkcji, w okresie czerwiec- wrzesień. zgłoszenia prosimy składać osobiście w dziale kadr. ...
    • Peri Peri poszukuje pracowników
      Bar szybkiej obsługi Peri Peri w Andrychowie poszukuje pracowników z doświadczeniem, do pomocy przy wydawaniu zamówień i obsługi klientów. CV prosimy składać w punkcie w And...
    • Schody Rintal - Montaż Schodów w czerwcu za darmo!
      Rintal Polska, wiodący producent schodów do wnętrz organizuje promocję: W czerwcu montaż schodów oraz obłożeń schodów betonowych z poręczami za darmo! Szczegóły or...
    • kupię dom
      kupię mały dom od zaraz, najlepiej Sułkowice lub Targanice, może być do remontu tel 695-122-630...

    kontakt

    Dyżury aptek
    W tym tygodniu dyżur pełni:
    Apteka Dr Max II
    ul. 27 stycznia 9
    33 877 02 13
    
    Redakcja
    • Marek Nycz - redaktor naczelny
    • Robert Fraś - dziennikarz radiowy
    • Anna Piotrowska - dziennikarz
    • Anna Płonka - dział reklamy
    • Dziennikarze - współpracownicy:
    • Jadwiga Janus
    • Marta Paczyńska
    • Grzegorz Sroka
    • Andrzej Fryś
    • Krzysztof Paczyński
    • Jan Zieliński
    • Jerzy Tomiak
    Redakcja Nowin Andrychowskich i Twojego Radia Andrychów
    ul. Krakowska 74, 34-120 Andrychów, tel. 33 875 23 13, nowiny@andrychow.eu, radio@andrychow.eu