logo
repertuar kina
Poniedziałek, 24-02-2020, Imieniny obchodzi: Modest, Bogusz, Maciej
youtube facebook
menu icon
arrow szukaj
title
Informacje, 2019-11-07 08:09:00 Liczba komentarzy0

Apel o pomoc dla Justyny


Rodzina andrychowianki Justyny Stochel prosi o pomoc, bo Justyna gaśnie w oczach! W głowie tej młodej, pięknej dziewczyny jest śmiertelny guz…
Nowotwór chce zakończyć jej życie, które dopiero się zaczęło. Musimy działać szybko, nie ma czasu do stracenia! Prosimy – ratuj Justynę! 20 lat to powinien być początek dorosłego życia, nie jego koniec!

- Budzę się ze strachem, że każdy dzień może być ostatnim. Mam dopiero 20 lat. Powinnam planować życie, a nie myśleć o śmierci. Guz mózgu mnie zabija, ale ja się nie poddam – chcę żyć!  – pisze Justyna


- Chciałam, by życie Justyny było takie jak ona – radosne, wspaniałe… Marzyłam, żeby się uczyła, zwiedzała świat… Nigdy nie myślałam, że miejscem, które pozna najlepiej, będzie oddział onkologii. Córka walczy z guzem pnia mózgu, a ja modlę się, by najgorsze nigdy nie nadeszło.  mówi Agata  mama Justyny

Każdy, kto zna Justynę, wie, że to wulkan energii, dusza towarzystwa. Nie ma dla niej słów "nie da się”. Uczyła się języka migowego, gry na gitarze, tańczyła w zespole, grała w siatkówkę. Dziewczyna-żywioł. Gdziekolwiek się pojawiała, zarażała optymizmem. Jej śmiech do tej pory dźwięczy wszystkim w uszach…

4 lata temu w jej młode życie brutalnie wdarła się śmiertelna choroba. Justynka nagle bardzo źle się poczuła. Ból głowy, wymioty… Wynik tomografu pokazał najgorszą prawdę. Guz pnia mózgu.


 

Nie ma słów, by opisać, jak to jest – dowiedzieć się, że po twoje dziecko przyszła śmierć. Justyna od razu trafiła na salę operacyjną. Guza niestety nie udało się wyciąć w całości. Operacja skończyła się niedowładem prawej strony ciała. Potem córka przeszła radioterapię i chemioterapię… Bardzo ciężkie leczenie. Justyna miała długie, jasne włosy… Po chemii wszystkie wypadły. Każdy by się załamał, ale nie ona… Mamo, ja to pokonam! Jestem silna, wierzę w siłę naszej rodziny, razem przez to przejdziemy! Bóg ma dla mnie plan, on wie, co robi. Raz zapytałam ją, skąd ma siłę… Powiedziała mi: Kiedy widzę, jak na mnie patrzysz i prawie umierasz, muszę być silna za nas dwie.

Przechorowała całe liceum. Po wyjściu ze szpitala w rok nadrobiła 3 lata. Nauczyciele patrzyli z podziwem. Leczenie przynosiło rezultaty. Wydawało się, że Justyna pokonała raka, że wygrała walkę o życie. Powoli zaczynała żyć jak zwyczajna nastolatka. Uczyła się do matury. Bawiła na studniówce. Marzyła o studiach: architektura albo ekonomia na Uniwersytecie Warszawskim. Kiedy mówiłam jej, że tyle w życiu ją ominęło przez tę chorobę, ona odpowiadała ze śmiechem: Mamo, drugie tyle przede mną! Idę do przodu, pokonałam chorobę. Nic mnie nie załamie, ja mam tę moc!

Justyna czuła się wspaniale, dlatego to, co się stało, było dla nas szokiem. Luty, badania kontrolne. Wznowa.Justyna się podłamała. Dlaczego? Mamo, dlaczego Bóg dał mi nadzieję na zdrowie i znów ją zabrał? Nie rozumiem – powtarzała mi. Nie umiałam jej odpowiedzieć… Byłam pewna, że lekarze od razu wdrożą plan leczenia. Tymczasem kazano nam czekać… A czas to sprzymierzeniec nowotworu, nasz zabójczy wróg! Zostawiono nas samych sobie…

Dziś lekarze rozkładają ręce. A stan Justyny pogarsza się z dnia na dzień. Nie porusza się, z trudem mówi. Jeszcze w lipcu chodziła… Córka traci pamięć, kontakt z nią jest coraz bardziej ograniczony. Jest uwięziona we własnym ciele, zależna od innych.


Wyczerpaliśmy już wszystkie dostępne metody leczenia nie tylko w kraju, ale też w Europie. Naszą jedyną szansą jest klinika w Monterrey w Meksyku. Tam specjalizują się w leczeniu guzów mózgu i dają Justynie szansę… Chcą ją uratować. Nigdzie indziej już tej szansy nie ma.


 

Kiedy powiedziałam córce o tej terapii, pierwszy raz od dawna się uśmiechnęła. Znów zobaczyłam żar nadziei, jej oczy mówiły: nigdy się nie poddam, damy radę! Cena leczenia jest szokująca. To jednak nie cyfry… To cena za życie Justyny. Proszę o Twoją pomoc – ocal moją córkę, uratuj jej życie! Nie ma czasu do stracenia, bo Justyna gaśnie w oczach… Ratuj ją, póki nie jest jeszcze za późno. 


WESPRZYJ ZBIÓRKĘ NA LECZENIE JUSTYNY!

Zbiórka trwa do 20 stycznia 2020 roku. 







 
Galeria zdjęć
foto



Komentarze Facebook

Komentarze
Zapoznaj się z Regulaminem

Podpis:

    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    REKLAMA
    nowiny foto
    W kioskach nowy numer
    Nowin Andrychowskich
    Imprezy kulturalne
    Radio Andrychów wkracza w DAB+
    Ogłoszenia drobne
    • Praca dla krawcowych, szwaczek
      Przyjmę od zaraz krawcowe szwaczki – wysokie zarobki pełen etat...
    • Sprzedam FIAT DOBLO 223
      Sprzedam FIAT DOBLO 223 5-osobowy, rok produkcji 2004, pierwszy właściciel. Przebieg 201 231 km. Poj. Silnika 1248 cm3. Cena 4600,00 zł
      Tel. 664 201 483


    • Praca
      Dodatkowa praca polegająca na wypełnianiu ankiet, zarobki to kilkaset złotych miesięcznie. Za półgodzinną ankietę otrzymamy około 10 złotych. Osoby zainteresowane proszę o kontakt mai...
    • Żeglarskie obozy młodzieżowe z patentem, Mazury 2020
      Chcesz nauczyć się żeglarstwa, ale nie wiesz od czego zacząć? Jeżeli tak, trafiłeś idealnie. Prowadzimy szkoleniowe obozy żeglarskie dla młodzieży na których nauczysz się prowadzić samo...
    • Indywidualna Pomoc w Pisaniu Prac
      Oferujemy indywidualną pomoc przy stworzeniu pracy licencjackiej, magisterskiej i innych. Każda pomoc jest inna.Natomiast jeśli już stworzyliście swój zarys pracy służymy pomocą przy edycjach...

    kontakt

    Dyżury aptek
    W tym tygodniu dyżur pełni:
    Apteka Dr Max II
    Andrychów, ul. 27 stycznia 9
    33 877 02 13
    
    Redakcja
    • Marek Nycz - redaktor naczelny
    • Robert Fraś - dziennikarz radiowy
    • Jacek Dyrlaga - dziennikarz
    • Anna Piotrowska - dziennikarz
    • Anna Płonka - dział reklamy
    • Dziennikarze - współpracownicy:
    • Jadwiga Janus
    • Grzegorz Sroka
    • Andrzej Fryś
    • Jan Zieliński
    • Jerzy Tomiak
    Redakcja Nowin Andrychowskich i Twojego Radia Andrychów
    ul. Krakowska 74, 34-120 Andrychów, tel. 33 875 23 13, nowiny@andrychow.eu, radio@andrychow.eu