Niebo nad Andrychowem
Codziennie, z regularnością liniowego autobusu przelatuje nad naszymi głowami największy samolot pasażerski świata Airbus A 380. Leci z Paryża do Singapuru i tutaj „melduje się” codziennie pomiędzy godziną 13.45 a 14.00. Skąd to wiemy? Dzięki portalowi www.flightradar24.com ... (czytaj więcej)
Widać tam nie tylko pozycję każdego samolot w przestrzeni powietrznej na całym globie, ale też wszelkie dane o nim: skąd dokąd leci, jaki to model, jaką ma prędkość, pułap… i całą resztę. Zapewne przelot to kolosów zdarza się częściej, ale nam udało się przyłapać akurat tego giganta, tutaj, w tej „godzinie szczytu”.
Wczoraj, dzięki znakomitej pogodzie (jak dziś – popróbujcie więc sami), udało się nam nie tylko zaobserwować ogromnego Airbusa, ale też zrobić kilka fotek. Nie są szczególnej jakości, ale pamiętajcie: ten samolot przelatuje nad nami na wysokości 10.668 m z prędkością od 860-1000 km/godz., a my mamy tylko standardowe obiektywy. Od kilku dni przyglądaliśmy się temu samolotowi i zauważyliśmy, że z identyczną do jego regularnością lecą niemal równocześnie: najpierw Boeing 777, a zaraz potem Boeing 747 – Jumbo Jet, niemal równie wielki jak A 380. Lecą również na Daleki Wschód, np. do Malezji.
A co takiego szczególnego jest w Airbusie A 380? Choćby to, że ten europejski gigant (produkowany przez kilka krajów UE) może pomieścić na swym dwupoziomowym pokładzie od 555 pasażerów (jeśli górny pokład to klasa bussines) do 853 ludzi, jeśli samolot w całości jest przeznaczony dla klasy ekonomicznej. To o połowę więcej, niż ma jego największy konkurent Boeing 747 – Jumbo Jet, dlatego nazwano A 380 - Super Jumbo. Airbus to też niesamowicie komfortowa maszyna, w kabinie jest o 50 proc. ciszej niż w B 747, a na pokładzie można skorzystać np. z sześciu barów (gdy jest tam business- class). Zresztą w klasie pierwszej można trafić nawet na przedziały (apartamenty) z łóżkiem i biurkiem. Jeśli lecielibyście kiedyś liniami należącymi do Emiratów Arabskich, a do tego jeszcze - w pierwszej klasie, to macie tam nawet… prysznice. Ale zostawmy te luksusy.
Airbus A 380 kosztuje ponad 300 milionów dolarów. Ta czterosilnikowa maszyna jest w 20 procentach zbudowana z kompozytów, a jej awionika (elektroniczne systemy sterowania i nawigacji) dorównuje tej, jaką mają na swych pokładach najnowocześniejsze myśliwce świata – F 22 Raptor. Ciekawostek jest więcej, ale zainteresowanych odsyłamy do Internetu, gdzie wszystkie można je znaleźć.
Dlaczego my tutaj zawracamy Wam głowę samolotem, który lata 11 kilometrów nad naszymi głowami? Bo to ciekawe, a poza tym popróbujcie sami obserwować takie kolosy i śledzić je na www.flightradar24.com – zobaczycie, jak to wciąga. Niezła zabawa. A poza tym, gdy niedawno A 380 lądował na Okęciu, to zrobił furorę we wszystkich mediach.
Czasem warto oderwać wzrok od ziemi i spojrzeć w niebo. Nam udało się wczoraj zobaczyć nie tylko największy samolot pasażerski świata. Przy okazji zobaczyliśmy trzy orły latające nad miastem. Były bardzo wysoko i zdjęcia są jakie są, ale sam fakt, że nad nami krążą te fantastyczne ptaki, że w ogóle tutaj żyją jest nie mniej fascynujące, jak przelot Airbusa.
I to byłoby na tyle…
man


























