Jeśli nie musisz, nie jedź
Służby odśnieżające nasze drogi pracują dziś od czwartej nad ranem. W terenie jest kilkanaście pługów, piaskarek, a nawet koparki, które usuwają nawiany śnieg. Najgorzej jest na drogach po zachodniej stronie gminy, np. w Roczynach. Tam najlepiej omijać drogę do Czańca, bo w kilku odsłoniętych miejscach tworzą się spore zaspy... (więcej)
Jak powiedział nam Jerzy Bloch, odpowiedzialny w ZGK za zimowe utrzymanie dróg, jest bardzo ciężko, a najgorszy jest porywisty wiatr. – Są takie miejsca, jak np. ul. Centralna w Sułkowicach Łęgu, gdzie dwadzieścia minut po tym, jak przejedzie pług już tworzą się zaspy – mówi Jerzy Bloch.
Trudna sytuacja jest także w Nawieśnicy, pomiędzy Bolęciną a Targanicami. Pawbol, lider konsorcjum firm odpowiedzialnych za odśnieżanie dróg, zaangażował cały sprzęt w akcję usuwania śniegu z ulic w naszej gminie. – Do pracy w terenie, poza zwykłymi pługami, wyjechały także koparki. Problemem jest wiatr, który powoduje, że co 15 minut na drogach pojawiają się zaspy. Ulice będą odśnieżane na bieżąco, dopóki będzie to konieczne – mówi Katarzyna Łuczak-Kudzia z Pawbolu.
W Andrychowie najgorzej jest na ulicach Głowackiego i Żwirki i Wigury, w Roczynach na Wiedeńskiej, Bielskiej i Podgórskiej, a w Łęgu na wspomnianej już Centralnej. Nieco lepiej jest we wschodniej części Gminy Andrychów: Zagórniku czy Rzykach, ale tylko do czasu. Wiatr będzie się nasilał tak samo, jak opady, które mają trwać do jutra. Niebawem kłopoty z poruszaniem się, zwłaszcza po lokalnych drogach mogą być coraz większe. Dlatego służby utrzymujące przejezdność dróg będą pracować także na drugą zmianę.
- Nie dopuścimy do tego, aby któraś z dróg była całkiem nieprzejezdna – mówi Jerzy Bloch. – Mieszkańców prosimy jednak o wyrozumiałość, nie możemy być wszędzie naraz.
Zatem jeśli nie musicie dziś wyjeżdżać, to lepiej pozostańcie w domu. Pojutrze powinno się znacznie poprawić.
Przypominamy także, że zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach za odśnieżanie chodników odpowiedzialni są właściciele przyległych do nich nieruchomości. Za złamanie tego przepisu grozi mandat (od 20 do 500 zł) lub kara grzywny. Jeżeli upomnienia wydawane przez Straż Miejską nie będą skutkować, wtedy sprawa trafi do sądu. Maksymalna kara, jaka może nas spotkać ze strony sądu to grzywna w wysokości 5 tys. zł.
red


























